Happy Mothafucka B-DAY Spillllllll!

Hej, wiesz co?

Ty się pewnie zastanawiasz…

A TO TYLKO JA! 😀

Nie pozostaje mi nic innego jak wznieść radosny okrzyk:

(Ps. Przyznaj się, że jarasz się tym faktem od dawna!)

No noooo w końcu masz się z czego cieszyć…. Toż to ćwierćwiecze!!!

Albo hmmm…. zależnie od podejścia…..

Pewnie skaczesz od rana z radości, bo to taki SZCZEGÓLNY taki fajny, WOW taki radosny #SUPERDZIEŃ #uszanowanko

I szykujesz się na epicki melanż życia

(choć wiem, że będzie tak jak poniżej – BLISKO WYSTARCZAJĄCO!)

Ale pamiętaj, że to dzień pełen niespodzianek

Różnych dziwnych sytuacji

Cóż Sztompkini, musisz sobie z tym poradzić – jakoś!

Niestety Gładzilla nie zloży Ci życzeń osobiście, ale wiedz, że chciałaby Cię zobaczyć….

Niestety, nie podaruję Ci  też anything SPESZYL

Nie upiekę Ci niczego WERY FAKN SPESZYL

Bo jestem DALEKO i CiĘ$HkOoo YeYy sTyMMmmm u__U”’

Ale wiedz, że serdecznie Cię pozdrawiam (Twoim własnym palcem AD 2012 – 23.10. godz. 16:39 zajęcia z jakiegoś marketingu pewnie)

IMAG0516

I życzę Ci spełnienia WSZYSTKICH marzeń!

Czy to już koniec tej długiej listy BLISKO WYSTARCZAJĄCO śmieszkowych memów?

Pewnie masz ochotę na więcej ekstra życzonek od Gładyszka?

Mam nadzieję, że wszystko przeskrolowałeś i zajebiście Ci się podobało!

STO LAT! 🙂

(Gif bonusowy, bo Janusz kazał)

UWAŻAJ NA ŚLISKICH CHODNIKACH #takbardzośliskich #zima #tradżedi

 

Advertisements

Po czwarte: mix it baby togetha!

Do jabłuszek wsypujemy kolejną szklankę cukru (no tak, nie jest to ciasto dla diabetyków) oraz pół szklanki otrąb. Zalecane jest dodanie łyżeczki cynamonu – w tej szarlocie użyto połowy opakowania “ojeeeeeej pachnie  świętami!”. Dodatkowo dodano pomarańczową nutę w postaci otartej skórki (z wyparzonej pomarańczki), wyciśnięto ciupkę soczku i wsypano suchą galaretkę pomarańczową z Biedronki. Tzn z pomarańczy, ale z biedronki.
Następnie mieszamy wszystko razem.
Wykładamy na ciacho i próbujemy nie podjadać farszu.
Jeśli nie wyrzuciliście dotychczas białek – świetnie! Dodajcie do nich szczyptę soli i ubijcie na sztywną pianę. Takie białe coś możecie rozsmarować na wierzchu jabłek.
Wyjmijcie z zamrażarki 2 część ciasta i wedle fantazji ozdóbcie ciasto. U nas to była filuteryjna krateczka.

I ziuuuuuuu do piekarnika. 180st. C ok 50 min.

Po wyjęciu ostudzić, bądź tak jak autorki szamać na ciepło mrucząc pod nosem z radości!

ENJOY!

Ciekawostki śląskie:

cynamon – cimt albo skurzica

pomarańcza – apluzyna

pałaszować – maszkecić albo paskudzić

 

Po drugie: farsz!

Znajdź 10 jabłek. Mogą być małe i pomarszczone, duże i błyszczące, kwaśne lub słodkawe – każde jabłuszko się nada! Umyj je (tera pryskajo tymi pestycydami panie i trujo!) i obierz.
A to krajobraz po “obierce”.
Ciekawostka: na śląsku jabłek się nie obiera tylko łoszkrobuje, więc nie zostają obierki tylko “łoszkarbiny” 🙂ImageImageImageImage

Po pierwsze przygotuj ciasto!

Potrzebujesz czterech żółtek i całego jajka, które wbijasz do 3 szklanek mąki i pokrojonej w kostkę margaryny. Wsyp szklankę cukru – będzie słodko! Zagnieć wszystko elastycznie i podziel na dwie części – jedną wyłóż blaszkę (ponakłuwaj widelcem), a drugą uformuj w kulę i wrzuć do zamrażalnika.

Image